Ile trzeba nam dowodów byśmy uwierzyli w jasnowidzów? Czy 40 wystarczy? Recenzja- „Jasnowidz na policyjnym etacie” Krzysztof Jackowski, Krzysztof Janoszka

Wiecie kim jest Krzysztof Jackowski? Coś wam dzwoni, ale nie jesteście pewni w którym kościele? To może inaczej. Kojarzycie takiego jasnowidza, oszołoma z telewizji który twierdzi, że pomaga odnaleźć zaginionych i zmarłych? Od razu lepiej. Jackowski razem z Krzysztofem Janoszką napisali książkę która ma przekonać nas, że jasnowidzenie istnieje, tak jak istnieje zaćma czy krótkowzroczność. Były z nami zawsze, po protu kiedyś nie potrafiliśmy ich zdiagnozować.

Postać Krzysztofa Jackowskiego jest nam dobrze znana. Co jakiś czas jego nazwisko wypływa w prasie czy telewizji, czasami informując o jego pomocy przy śledztwie, innym razem próbując zdyskredytować go w naszych oczach. Zresztą kto by wariatowi uwierzył. Może łatwiej nam uwierzyć będzie współautorowi książki Krzysztofowi Janoszce? W końcu komu jak komu, ale policji powinniśmy wierzyć. A właśnie tym zawodowo zajmuje się Janoszka- jest policjantem, bardzo dobrze wykształconym, który chce udowodnić, że… policja kłamie. Kłamie za każdym razem gdy w oficjalnych komunikatach twierdzą, że żaden jasnowidz nigdy nie przyczynił się do rozwiązania sprawy. Podziwiam jego zapał i poświęcenie sprawie. Od samego początku ryzykował swoją karierę, jednak to poszukiwanie prawdy okazało się ważniejsze.

Wierzycie w jasnowidztwo? Ja nie wiem. Nigdy go ostatecznie nie wykluczałam, ale też nie potrafiłam z całą pewnością stwierdzić Tak jestem pewna, jasnowidze istnieją. Nie spodziewałam się, że lektura Jasnowidza na policyjnym etacie może ten stan rzeczy zmienić. Spodziewałam się raczej paru ciekawych, niczym nie popartych anegdotek i próby wmówienia nam, że mamy uwierzyć komuś na słowo. Co dostałam? Parę ciekawych historii, wywiady z Jackowskim i innymi osobami w jakiś sposób powiązanych z całą tą historią i… czterdzieści (40!) wystawionych przez policjantów podziękowań za pomoc w sprawie. Niektóre bardzo konkretnie wskazują na czym ta pomoc polegała. Mogę nie wierzyć Jackowskiemu, jednak czy mogę odrzucić taką ilość oficjalnych pism potwierdzających jego udane jasnowidzenie? Czy mogę zaprzeczyć i wyprzeć z siebie możliwość zaistnienia zjawiska którego nie rozumiem, a dzięki któremu ktoś potrafi z niesamowitą dokładnością wskazać miejsce ukrycia zwłok, albo opisać przebieg zbrodni i wskazać mordercę którego nawet nikt nie podejrzewał. W dodatku zaprzeczyć tylko na zasadzie nie bo nie?

Jednak nie tylko tym jest ta książka. Jackowskiemu, pod przykrywą książki o dziwaku i próbie udowodnienia niemożliwego, przemycił wiele prawd i filozofii. Czy nam się to podoba czy nie, w pewnym momencie książka traktowana z przymrużeniem oka sprawia, że zaczynamy myśleć. Możemy nie zgadzać się z pewnymi filozofiami, możemy odrzucać jego spojrzenie na świat, ale pewne ziarno zostało zasiane.

To nie jest książka tylko o nim. To książka o tym dlaczego. Nie możemy odrzucać czegoś tylko dlatego, że nie potrafimy tego wyjaśnić.

Gdy zaczynałam czytać byłam pewna wątpliwości. Nie odrzucałam kompletnie takiej możliwości, jednak nie mogłam też przedstawić sama sobie konkretnych dowodów na to, że takie zjawisko istnieje. Teraz gdy ktoś takie dowody mi dostarczył, czy mogę nadal wątpić? Nie powinnam. I chyba już tego nie robię. Ciężko mi to jednoznacznie uzasadnić, jednak to przeciwnicy jasnowidza nie mają dowodów. On dowodów ma pełno. Więc, tak. Wierzę mu, chociaż nie potrafię tego zrozumieć.

Reklamy

One thought on “Ile trzeba nam dowodów byśmy uwierzyli w jasnowidzów? Czy 40 wystarczy? Recenzja- „Jasnowidz na policyjnym etacie” Krzysztof Jackowski, Krzysztof Janoszka

  1. mieszkajca.miedzy.literami pisze:

    Uwielbiam Twoje zdjęcia i świetny naprawdę świetny wpis. Na pytanie czy sama wierze w jasnowidza odpowiedziałabym na tę chwilę, że nie wiem. Ani w niego nie wątpię, ani nie jestem do niego przekonana.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s