Najlepsza książka nurtu YA jaką w życiu czytałam. Recenzja- „Listy do utraconej” Brigid Kemmerer

Młodzieżówki są jak każdy widzi. Schematy i banały kłócą się o palmę pierwszeństwa, a oryginalność nieśmiało macha zza rogu. Takich książek staram się unikać, jednak to tak jak z kupnem pistacji- i tak trafisz na pustą łupinkę. Listy do utraconej zwróciły moją uwagę oryginalną, nostalgiczną okładką, jednak na swoją kolej musiały sporo poczekać. Portal Goodreads podpowiedział mi, że autorka ma już za sobą napisanie całej serii (w Polsce nie wydanej) dlatego z góry nastawiałam się na dobry i konkretny warsztat.

Declan Murphy nie jest idealnym nastolatkiem. W szkole wzbudza strach nawet w nauczycielach, w rodzinie pogardę i rezygnację. Gdy na cmentarzu odpracowuje prace społeczne przy jednym z grobów znajduje list. Zaintrygowany tym co przeczytał postanawia na niego odpowiedzieć. Juliet Young wpada we wściekłość gdy orientuje się, że ktoś złamała prywatność korespondencji między nią, a jej zmarłą przed rokiem matką. Jednak czy pozostawianie listów na które nie sposób uzyskać odpowiedzi można nazwać korespondencją? Według wszystkich rok to wystarczający okres by pogodzić się ze śmiercią. Między dwójką tak różnych od siebie ludzi nawiązuje się nić porozumienia, jednak czy anonimowość wystarczy im na długo?

Każdy kto kiedykolwiek krytykował nurt YA, powinien przeczytać tę książkę. Nawet ja, mimo że po gatunek ten sięgam bez wahania gdy szukam lżejszej lektury, nie spodziewałam się, że ta książka może być tak dobra. Chociaż to chyba za mało powiedziane… Czytając ją przepadłam. Kompletnie, bezpowrotnie przepadłam.

Trójkąt miłosny, bohaterowie tak piękni że myślenie o nich sprawia ból, wszyscy wybitnie uzdolnieni i popularni. Idealne odzwierciedlenie marzeń sennych pryszczatych nastolatków. Tego tu nie znajdziecie. Znajdziecie za to dwójkę bohaterów, tak realnych i niedoskonałych jak my sami. Ludzi z przeszłością, nie pozbawionymi problemów. Z nadziejami na przyszłość, porzuconymi marzeniami, wchodzących w dorosłość. Obserwowanie jak otwierają się w listach, jak wielki kontrast jest między tym co piszą gdy pozostają anonimowi, a tym jakie maski przybierają by stawić czoło światu… To była niesamowita podróż. Podróż podczas której dojrzeli nie tylko bohaterowie, ale i ja w jakimś sensie.

Kiedyś książki miały dawać nie tylko rozrywkę. Słowo pisane było naprawdę cenne, a każda strona, każde słowo, miały rozwijać i uczyć czegoś czytelników. Teraz, w czasach gdy literaturę sprzedaje się w każdym markecie, a swoją książkę może wydać każdy, niektórzy pisarze zapomnieli, że w książce można przemycić coś więcej niż czystą rozgrywkę. Brigid Kemmerer mimo, że tworzy dla młodzieży potrafi sprawić by każdy czytelnik z lektury wyciągnął coś więcej niż zwykła zabawę.

Żałoba nigdy nie jest tematem łatwym. Sprawienie, że to przygnębienie i pustka są kołem napędowym powieści skierowanej do młodzieży było bardzo ryzykownym posunięciem. Stworzenie realistycznego nastolatka, nie przerysowanego bądź wyidealizowanego, w dodatku ukazując go w tak trudnym dla człowieka momencie było nie tylko trudne. Wydawało mi się niewykonalne. Okazało się jednak, że autorka poradziła sobie z tym nad wyraz dobrze.

Wrzucanie Listów do utraconej do jednego worka z powieściami YA różnej maści jest niesprawiedliwością. Na samą myśl że szereg osób zrezygnuje z lektury, tylko przez podejrzenie niskiej jakości bądź prostoty powieści (patrząc przez pryzmat innych książek tego typu), krwawi mi serce. Kemmerer jest żywym przykładem na to, że każdy gatunek może mieć książki wybitne.

Reklamy

5 myśli w temacie “Najlepsza książka nurtu YA jaką w życiu czytałam. Recenzja- „Listy do utraconej” Brigid Kemmerer

    • mocnosubiektywna pisze:

      Zgadzam się w 100%. To kolejna niedoceniona, a naprawdę świetna książka. Czytałam do trzeciej w nocy, nie mogąc się oderwać. Nawet gdy rano zaspana wyprawiałam starszego do przedszkola, a młodszemu robiłam kaszkę nie żałowałam tak późnej lektury.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s