Recenzja- „Królowa” Elżbieta Cherezińska

14052626_175027936274558_4613524453408636928_n

 
Nie ma co się oszukiwać, mam ogromną słabość do twórczości autorki. Staram się patrzeć obiektywnie na każdą z jej książek, nie zachwycać się za bardzo już na wstępie. No cóż starania te nie zawsze mi wychodzą…

Przy okazji wiadomość z ostatniej chwili- seria o Hardej doczeka się ekranizacji! Przed chwilą autorka poinformowała o zakończeniu negocjacji w sprawie filmu na podstawie Hardej i Królowej, a także serialu opartego na innym jej cyklu Odrodzone Królestwo. Chociaż mam wiele obaw (nigdy nie zapomnę Wiedźmina) ogromnie się cieszę z sukcesu autorki i trzymam kciuki za udane ekranizacje!

Nie łudźcie się, że wszystko już wiecie o Hardej. Teraz poznacie Królową.

Narodził się Knut. Trzecie dziecko Świętosławy, jedyne, które w chwili przyjścia na świat okrzyknięto „synem królowej”. Coraz więcej graczy przestawia piony tej historii. Bolesław w sekrecie przed siostrą swata Tyrę z Tryggvasonem, jarl Sigvald, powtarzając: „jomswikingowie nie wtrącają się w sprawy królów”, sam zaczyna w nich mieszać. Sven pielęgnuje swą niechęć do Olava, „drugiego wodza”. Tyra znika.

Tak kończy się Harda. Teraz nadchodzi czas Królowej. Nowi gracze i nowy wymiar tej historii. Od Roskilde do krainy zórz polarnych. Od Poznania przez Merseburg do Budziszyna, przez wszystkie wielkie wojny Bolesława. Od Pragi po Kijów. Od Gniezna przez tajemniczy Kałdus. I do Anglii, bo przecież nie jest tajemnicą, kim stanie się „syn królowej”…

Początki z Hardą mogły być trudne- ilość bohaterów, odmiana ich imion na przeróżne sposoby i języki, mnogość krain, spisków i sojuszy mógł przytłaczać. Królowa wita czytelników jak starych znajomych, wiemy już co ma nam do zaproponowania, a ona nie krępuje się nam tego dać. Mimo tego, że co chwilę na scenie pojawia się ktoś nowy, trzon zostaje niezmienny i o wiele łatwiej czytelnikowi nadążyć za biegiem wydarzeń niż wcześniej. Dzięki temu o wiele więcej uwagi można poświęcić niuansom i poznawaniem charakterów nie tylko głównych bohaterów ale ich towarzyszy, którzy pozostają zawsze dwa kroki za swymi panami.

To właśnie postacie drugoplanowe są dla mnie perełką tej powieści. Można ich  kochać, można  nienawidzić ale nie da się o nich zapomnieć. Wielki plan może mieć równie wielkie plany, ale bez swoich zaufanych i oddanych ludzi nie osiągnie niczego. Zaniedbanie ich, nie zwracanie uwagi na sygnały,  może przynieść katastrofalne skutki i  Cherezińska nie omieszkała nam tego uświadomić. To kolejna karta historii która została zapomniana- wiemy wiele o królach, ale ile wiemy o tych którzy mu doradzali, towarzyszyli w trudnych chwilach i oddawali za nich życie? Autorka nie oszczędziła nam brutalnej prawdy, pokazała, że nawet ci najbardziej zaufani potrafią zdradzić, a nawet gdy dochowali wierności do końca umierają tak jak każdy inny. Ich śmierć zajmuje jedynie niewielki fragment w wielkich dziejach ludzkości.

Zdaję sobie sprawę, że Elżbieta Cherezińska pisze o dziejach nie do końca zbadanych, wiele tego co dzieje się w książce jest tylko i wyłącznie jej wyobraźnią. W końcu jest to powieść historyczna, obojętnie jak zbliżona do rzeczywistości, jest ona w dalszym ciągu  tylko powieścią. Jednak to właśnie takie dzieło ma największą siłę przebicia, to dzięki wyobraźni, talentowi i niezwykłej wiedzy autorka potrafi zasiać w nas ziarno ciekawości które w przyszłości może zaowocować prawdziwą pasją historyczną. Czytając Królową co chwilę sięgałam po telefon by wygooglować pewne fakty i sprawdzić ich autentyczność. Paradoksalnie, nawet gdy znalazłam pewne nieścisłości mój podziw dla autorki wzrósł. To w jaki sposób potrafiła wpleść fabułę książki w prawdziwą historię jest niesamowite i zasługuje na olbrzymi szacunek.

Żałuję, że to już koniec przygód Hardej. Dawno tak nie kibicowałam żadnemu bohaterowi, dawno aż tak nie chciałam zmienić jego losów i ulżyć w cierpieniu. Warto, naprawdę warto poznać jej losy, chociażby po to by  złożyć pokłon wszystkim zapomnianym księżniczką.

Reklamy

4 thoughts on “Recenzja- „Królowa” Elżbieta Cherezińska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s