Receenzja- „Forrest Gump” Winston Groom

Jak tu nie kochać Forresta? To jeden z moich ulubionych filmów, od dzisiaj to jedna z moich ulubionych książek zasługujących na wyjątkowe miejsce nie tylko na półce ale i w sercu. #Forrest #forrestgump #winstongroom #iloveforrest #chocolates #pillow #book #thebestbook #bookstagram #bookporn #bookworm #followme #polishblogger #polishgirl
Powinnam zapytać czy jest ktoś kto nie słyszał o losach Forresta Gumpa? Wcześniej myślałam, że w odpowiedzi dostałabym ironiczne spojrzenie i pobłażliwy uśmiech jednak… No cóż praca z młodszym pokoleniem uświadomiła mi, że to co dla mnie jest klasyką, dla nich jest prehistorią dlatego nie ma co na pewniaka rzucać znanymi (dla mnie) nazwiskami czy tytułami. Tak więc ci którzy nie znają- niech nadrobią. To jeden z najlepszych filmów jakie było mi dane oglądnąć. Dla tych którzy wiedzą o co z filmem chodzi. Myślicie, że wiecie cokolwiek o książce skoro film znacie doskonale? Oj jakże się mylicie.

Forrest jest przypadkiem jeden na milion. Jego IQ doszło do siedemdziesiątki i jakoś tak dalej nie chciało się ruszyć. To nie znaczy, że jego życie było tak samo miałkie. Gump najpierw przez przypadek zostaje gwiazdą drużyny futbolowej Uniwersytetu Alabama, jedzie do Wietnamu, gdzie staje się bohaterem wojennym, zostaje gwiazdą ping ponga. Spotyka prezydenta (i to nie jednego), ratuje życie paru osobą a na koniec staje się potentatem dość specyficznego biznesu. Całe jego życie to pasmo niekończących się przygód i niesłychanych zbiegów okoliczności.

Nie tylko wy myliliście się myśląc, że znacie Forresta. Okazuje się, że jak zawsze książka z filmem nie ma za dużo wspólnego… Jednak rozbieżności między ekranizacją, a tym co przeczytałam są o wiele większe niż mogłam się spodziewać. Najlepiej zapomnijcie w ogóle o tym, że kiedyś oglądaliście film o podobnym tytule i książkę traktujcie jako zupełnie autonomiczne dzieło.

Te różnice jednak nie znaczą, że książka jest zła- wręcz przeciwnie! Jest po prostu wybitna. Co z tego, że dzięki czemu innemu? Forrest książkowy jest równie charyzmatyczny i urzekający jak ten filmowy. Możemy poznać go jednak bliżej dzięki narracji pierwszoosobowej, która jest równie wyjątkowa jak sam bohater. Ile razy czytaliście wcześniej pamiętnik osoby której IQ jest na tak niskim poziomie i który sam siebie nazywa idiotem? Konstrukcja zdania, słowa jakich używa są naprawdę niesamowite. Nie wiem jak autor to zrobił ale przez książkę dosłownie się płynie płacząc i śmiejąc się na zmianę.

Przygody jakie ma nasz bohater w pewnym stopniu różnią się od tych znanych nam z filmu ale tak jak Forrestowi na koniec powiedział pewien dziennikarz „to wszystko jest zbyt niesamowite by ktoś w to uwierzył”. W filmie by to nie przeszło. Ale w książce jak najbardziej. Szkoda… Oddałabym wszystko by zobaczyć Toma Hanksa z orangutanem Sue.

Nie będę się tutaj za bardzo rozwodzić. Ci co oglądali, a nie czytali niech koniecznie kupią książkę. Ci co nawet nie oglądali… Cóż musicie kompletnie nadrobić obie rzeczy.

Polecam Wam serdecznie.

Reklamy

3 thoughts on “Receenzja- „Forrest Gump” Winston Groom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s