Nieszczęścia chodzą parami?

W takim wypadku do mnie przyjechał chyba cały autobus 😉 Po pożarze stany depresyjne, ale jak wiecie znalazłam sposób by się z nimi uporać. Problem jest taki: podczas pożaru musiałam siedzieć ze Szkodnikiem na dworze o 23 w skarpetkach i koszulce, wiadomo jakie były tego efekty. Przez przeziębienie mały miał tygodniową dyspensę od przedszkola co było mu całkiem na rękę, kolejny tydzień już w pełni sił utrudniał życie przedszkolanką bo to by… W piątek w nocy zacząć ostro gorączkować. Co robi przykładna mamusia? Po 12 godzinach nocnej pracy wraca o 6 rano do domu nie kładzie się spać po to by pilnować swej małej pociechy. Lekarstwa, zbijamy gorączkę no bajka po prostu. Wiecie jak zachowują się chorzy mężczyźni? Wyobraźcie sobie to samo w wersji mini… Mało? Pisałam przecież, że u mnie nieszczęścia nie chodzą parami a przyjeżdżają całą wycieczką. Szkodnik dostał dziwnej wysypki a gorączka nie spadała tak jakbym chciała… W poniedziałek do pediatry i co? Hip hip hura! Mamy alergie na składnik leku! Jaki? A tego do końca nie wiadomo, na pierwszy ogień poszedł jakiś tam sztuczny aromat pomarańczowy ale z racji tego, że pewności nie mam to trzeba monitorować albo na oddział. Rękami i nogami zapierałam się przed oddziałem dlatego L4 na dziecko i dawaj siedzieć w domu i pilnować Szkodnika. Ile bym dała, żeby być w pracy… W domu moją jedyną rozrywką było sprzątanie i chwila wytchnienia by po blogach pobuszować.

Leki działają, gorączka zniknęła, wysypka schodzi został tylko katar i kaszel ale to już pikuś. Ale, ale… Obudziłam się dzisiejszego pięknego poranka i co? Nie mam głosu. Po prostu ledwo wydaje jakiekolwiek dźwięki, do tego moja ulubiona koleżanka gorączka. Mówiłam kurde, że cały autobus….

No ale coś z tym trzeba zrobić, parę głębszych wdechów, pozytywnych myśli i do przodu. Przecież wszędzie są jakieś pozytywy! Wczoraj dostałam cudownego maila od Ewy Świerczewskiej wolontariuszki Polskiej Akcji Humanitarnej która w paru słowach podziękowała za promowanie akcji PAH SOS. Wiecie jak to jest gdy coś czytacie i jednocześnie widzicie promyk słońca przebijający się przez chmury, trąbki anielskie i te sprawy? Właśnie tak się wtedy czułam. Dziękuję ci Ewo za te słowa, gdybym tylko mogła zrobiłabym o wiele, wiele więcej.

Szczęście mnie nie omija. Coś się stało w szkole mojej mamy i pół godziny temu przyjechała do domu, dzięki czemu Szkodnik zostawił mnie w chwilowym spokoju i pobiegł męczyć babcię. Wykorzystuje ten czas jak tylko mogę dlatego po ogarnięciu leju po bombie w który zamieniło się moje mieszkanko owinęłam się kocem, zrobiłam kawę i oddaje się słodkiemu leniuchowaniu. Włączyłam Singielkę (zakochałam się w tym serialu!) i wciągam wszystkie odcinki po kolei, zaaplikowałam sobie dawkę leków jak dla słonia…

Może być lepiej? Może! Wszystkie wydawnictwa z którymi współpracowałam przed zawieszeniem bloga nie widzą zastrzeżeń i z przyjemnością będą kontynuowały współpracę- właśnie odczytałam ostatniego maila. Zysk i s-ka, Replika, SQN, Wydawnictwo Literackie, Egmont i Fabryka Słów wiedziałam, że zawsze mogę na Was liczyć!

Nie mówiłam, że zawsze są jakieś dobre strony? Mimo gorączki i chwilowego braku głosu nawet u mnie się jakieś znalazły. Wyciągajmy dłoń do innych to inni wyciągną dłoń do nas 😉

kubik

Reklamy

2 myśli w temacie “Nieszczęścia chodzą parami?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s