Recenzja- „Sekta” Graham Masterton

sekta

Pewnych autorów nie muszę nawet przedstawiać, ich nazwisko wyryło się już w historii literatury i każdy mimowolnie musiał o nich słyszeć. Parafrazując słowa pewnego komiksowego dziadka „Z wielką popularnością przychodzi wielka odpowiedzialność”. Przyznajcie sami czy od swoich ulubionych pisarzy nie wymagacie więcej niż od innych? Nie porównujecie nowej książki do dwudziesty poprzednich?

Spokojny i mało wyróżniający się ochroniarz wiedzie życie bez większych przygód w Nowym Jorku. Wszystko zmienia się w momencie gdy przypadkiem zmuszony jest wziąć udział w dwóch napadach, a policja nie uznaje go za sprawcę. Ścigany przez wymiar prawa, próbuje oczyścić swoje imię i dowiedzieć się co tak naprawdę się stało. To co odkryje przeraża jego wyobrażenie.

Właśnie po takich książkach można zauważyć skąd wzięła się ogromna popularność Mastertona. Mistrzowskie posługiwanie się językiem, zaskakujące zwroty akcji i tempo wydarzeń przyprawiające o zawrót głowy. To tempo trochę mnie zaskakuje, przywykłam że Mistrz prowadzi swoich czytelników trochę spokojniej przez wydarzenia, a w „Sekcie” tempo zostało narzucone na tyle szybkie, że momentami mam wrażenie jakbym oglądała dobry film sensacyjny.

Nie byłabym sobą jakbym nie napisała o mistrzowskim wykorzystaniu hipnozy. Temat trudny, po macoszemu traktowany w literaturze, a dający tak nieograniczone możliwości został wykorzystany naprawdę na 100%. Fascynuje mnie to zagadnienie odkąd pamiętam, zawsze chciałam spróbować czy naprawdę możliwości hipnotyzera są nieograniczone- Masterton pokazał, że tak właśnie jest.

Na uwagę zasługuje również wykorzystanie hiszpańskiej grypy jako „straszak”. Nigdy żadna choroba nie zebrała tak wielkich plonów i wizja jej powrotu, nawet czysto teoretyczna wywołuje we mnie dreszcze.

Hipnoza, hiszpańska grypa i pościgi? Takie połączenie tylko u Grahama.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Replika.

Wydawnictwo Replika na Facebooku
„Sekta” Graham Masterton

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s