Recenzja- „Nowy Drapieżnik” Zbigniew Zborowski

Z reguły gdy sięgam po książkę autora którego nazwisko nic mi nie mówi robię szybki wywiad środowiskowy. Czasami informacji jest mniej, czasem więcej jednak jeszcze żadne nie zaskoczyły mnie tak jak te które na temat pana Zborowskiego znalazłam. Jak tu zaszufladkować byłego przemytnika i podróżnika, który później stał się dziennikarzem, zahaczył o telewizje a teraz jest zastępcą redaktora naczelnego… „Pani Domu”? Nawał informacji na jego temat, w dodatku tak zróżnicowanych powiedział mi tylko jedno; kompletnie nie wiem czego się po człowieku spodziewać.

Młody chłopak jest obłożnie chory, a jedyna rozrywkę stanowią dla niego gołębie za oknem. Nikt tak naprawdę nie wie co mu jest, jednak dla wszystkich jest jasne, że ten sparaliżowany dzieciak jest skazany na śmierć. Wszystko się jednak zmienia gdy ginie jego ojciec, a w raz z nim jego napastnik. Wiele lat później jeden z członków ganku porywającego i mordującego kobiety ginie w wydawałoby się naturalny sposób. Sprawę dostaje policjant Madejski i on jako jedyny widzi w tym coś podejrzanego. W dodatku strasznie przypomina mu to pewną starą sprawę w której napastnik zginął w taki sam sposób. Iza – dziennikarka na przekór bogatej rodzinie, wpada na trop reportażu swojego życia. Sprawy są jednak o wiele bardziej skomplikowane niż się wszystkim wydaje i zginie wiele osób nim wszystko się kończy.

Poczucie humoru autora idealnie trafia w mój gust. Uśmiałam się nie raz czytając niektóre dialogi i przemyślenia, mam cichą nadzieje że chociaż parę tekstów uda mi się przemycić i wykorzystać na własne potrzeby. Osobie która stroni od przekleństw mogą się jednak pewne żarty nie spodobać, a już na pewno nie spodobają się jej dialogi między członkami gangu. Jednak w książce w której akcja w znakomitej części toczy się w komisariatach lub na spotkaniach członków zorganizowanej grupy przestępczej takiego słownictwa nie mogło zabraknąć. Straciłaby wtedy ten cudowny powiew autentyczności którym może się poszczycić w tym momencie. Bardzo zgrabnie autorowi udało się też przechodzić od jednej postaci do drugiej, nie tracąc spójności a jednocześnie całkowicie zmieniać ton i sposób postrzegania świata przez daną postać. Przecież córka bogatej i szanowanej rodziny, wykształcona i światowa Iza nie może myśleć czy mówić tak samo jak Jebut czy Madejski.

Byłoby też dużym błędem pominąć sam pomysł nowego drapieżnika. Gdyby Zborowski po prostu napisał że taki powstał, że ktoś ma takie a nie inne zdolności ale potraktował temat po macoszemu i nie próbował czytelnikom tego wyjaśnić, oceniłbym książkę znacznie niżej. Jednak Zborowski nie tylko nam spróbował to wytłumaczyć, zrobił coś znacznie lepszego.  Jednym z wątków powieści jest wyjaśnienie czytelnikowi krok po kroku w naukowy sposób drogę ewolucji i znaczenie owego drapieżnika. To czego sami się domyślamy zostaje wyjaśnione bardzo dokładnie przez pewną panią doktor, a powtórzone w sposób prosty i bardziej przystępny przez jej rozmówczynie.  Dzięki temu mamy nie tylko nowe ogniwo ewolucji. Mamy też świadomość w jaki sposób i dlaczego powstał.

Książkę czyta się naprawdę świetnie. Język w jakim jest napisana, genialne dialogi i wyraźnie zarysowane postacie sprawiły, że czyta się ją jednym tchem. W dodatku jak na dobrą książkę przystało, autor zaserwował nam niepokojący i dający duże możliwości finisz.

Nie byłabym sobą jakbym nie wspomniała o jednej rzeczy która już na początku sprawiła, że zapałałam sympatią do Zborowskiego; autor pracował kiedyś w Superstacji a nasza dzielna Iza przygodę z dziennikarstwem zaczęła w Ekstratelewizji… Barwny i lekko uszczypliwy sposób opisania tej stacji, jej szefa oraz zbieżność nazw sprawiła, że ciągle się zastanawiam ile jedna telewizja ma wspólnego z drugą 😉

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Zyska i S-ka.

Wydawnictwo Zyska i S-ka na Facebooku

„Nowy drapieżnik”- Zbigniew Zborowski

Reklamy

5 thoughts on “Recenzja- „Nowy Drapieżnik” Zbigniew Zborowski

  1. ~Paulina Król pisze:

    To jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w 2013 roku. I tak, też byłam zaskoczona skromnymi informacjami na temat autora, na dodatek tak… kuriozalnymi. Ale udało mi się przeprowadzić z panem Zborowskim wywiad – jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam do siebie do cyklu Kulisy Polskiego Horroru. To bardzo sympatyczny człowiek i niesamowicie utalentowany – szok, że „Nowy drapieżnik” to debiut powieściowy! Książka niezwykle spójna, pięknie napisana, cudownie lekkim językiem, a przy tym niebanalna i z fascynującą akcją, horror z wyższej półki, moim zdaniem. I mam nadzieję, że autor jeszcze nieraz mnie zachwyci.

    Polubienie

    • mocno subiektywna pisze:

      Cieszę się, że nie tylko ja byłam pod takim wrażeniem. Ten skromny opis jaki można znaleźć jest najlepszą reklamą dla książki i materiałem na kolejną, ja się w panu Zborowskim zakochałam 😉

      Wywiad przeczytałam – zazdroszczę tej możliwości wydaje się strasznie przyjemnym człowiekiem!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s