Recenzja- „Ostatni Smokobójca” Jasper Fforde

Jasper Fforde poza zaskakującym nazwiskiem nie mówi mi konkretnie nic. Lubię poznawać się z nowym pisarzem, mieć czystą kartę i samodzielnie wyrobić sobie opinie. Tym bardziej w momencie gdy z opisu książki wynika, że po dwóch znanych seriach autor po raz pierwszy pisze coś dla młodszych odbiorców.

Jennifer Strange jest Znajdą która za dwa tygodnie kończy szesnaście lat. Nie jest jednak nieporadnym dzieckiem, co to to nie! Od paru lat ma prawo jazdy, a od dwunastego roku życia pomaga prowadzić Kazam, próbując przetrwać wśród jego kapryśnych mieszkańców. W końcu kto może kaprysić bardziej niż czarodziej który po latach chwały i zaszczytów musi przepychać rury, wymieniać instalacje elektryczne czy dowozić na latającym dywanie pizze? Magia słabnie, a wraz z nią jej znaczenie. Wszystko staje na głowie gdy jasnowidzących nawiedza wizja śmierci ostatniego smoka, co gorsza śmierci poniesionej z rąk Jennifer.

Czasami mam wrażenie, że zdecydowana większość pomysłów została już gdzieś wykorzystana. Szczególnie gdy mówimy o smokach i magii. W końcu ile razy można dodawać do tego coś nowego, ile razy można starać się zmieniać wszystkim dobrze znany schemat? Podobnie myślałam gdy zabierałam się do tej książki. Smoki, czarodzieje, dzielni rycerze, świat w opałach i jeden odważny wybawiciel wspierany przez lojalnych przyjaciół. Coś tutaj może porządnie zaskoczyć? A może! Już na samym początku przecierałam oczy i nie do końca wierzyłam w to co czytam; trzech magów… wymieniających instalacje na zlecenie? W dodatku cieszących się z takiego zadania. Muszę przyznać skołowało mnie to całkiem mocno. A później było już tylko lepiej.

Autor świetnie zmieszał świat który tak dobrze znamy z książek fantastycznych z realiami współczesnego świata. Dało to tak niesamowicie odświeżającą mieszankę, że ciężko się nasycić. Powieść jest lekka i przyjemna, wciąga tak że ciężko się powstrzymać by nie przeczytać jej do końca za pierwszym posiedzeniem. Nie jest to książka która natchnie nas do głębokich przemyśleń i sprawi, że postanowimy być lepszym człowiekiem. Nie o to tu chodzi. Daje nam ona zupełnie coś innego; rozrywkę. Dawno się tak nie uśmiałam czytając jakąś książkę, dawno nie czułam się tak zadowolona i beztroska. Oczywiście nie samym humorem książka stoi i musi być w niej coś więcej. Przecież nawet zabawna pozycja z kulejącą fabułą jest nic nie warta. Tutaj na szczęście fabuła nie kładzie książki, wszystko jest dopięte i przemyślane. Wątki się nie urywają, ale każdy drobny szczegół ma duże znaczenie w finale. Przez chwilę bałam się, że autor odkryje za dużo kart i w następnej części zaserwuje nam odgrzewane danie, ale mam nadzieję że do tego nie dojdzie. Wiele rzeczy jeszcze musi się wyjaśnić a zakończenie zostawia naprawdę duże pole do manewru.

Jeżeli szukacie książki lekkiej, która rozbawi was do łez i pochłonie w świat dobrze wam znany a jednocześnie zupełnie obcy to sięgnijcie po „Ostatniego Smokobójce”. Nie jest to może dzieło które odmieni wasze życie, ale zdecydowanie je uprzyjemni. Mimo, że książka jest reklamowana jako dedykowana dla młodszej grupy czytelników starzy wyjadacze też znajdą tu dużo dla siebie. Każdemu przyda się odświeżenie i spojrzenie z przymrożeniem oka na wielką magię i jeszcze większych magików.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN

„Ostatni Smokobójca”- Jasper Fforde

Reklamy

4 myśli w temacie “Recenzja- „Ostatni Smokobójca” Jasper Fforde

    • mocno subiektywna pisze:

      Miałam nawet nadzieję na jakieś zmartwychwstanie, na które bym potem mogła psioczyć ale przynajmniej Kwarkuś by powrócił… 😉 A tu niestety. Przyznaje się, że czułam się trochę jak dziecko chichrając pod nosem bez przerwy jednak myślę że to właśnie cały urok tej książki.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s